Uliczny Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy znów zamienił ostatni dzień roku w prawdziwe biegowe święto. Na ulicach miasta było wszystko, co w tej imprezie najbardziej charakterystyczne: sportowe emocje, doping, uśmiechy i ta szczególna atmosfera wspólnego pożegnania starego roku. Tegorocznej edycji towarzyszyło hasło „Bieganie uskrzydla!”, a do Trzebnicy – jak co roku – przyjechali biegacze z różnych stron Polski i świata.
Trasa tradycyjnie dała się we znaki, ale jednocześnie pokazała Trzebnicę z jej najlepszej strony. Zawodnicy biegli ulicami miasta, mijając tereny rekreacyjne, a zimowe widoki na Kocie Góry dodawały całemu wydarzeniu klimatu. Na mecie widać było zmęczenie, ale przede wszystkim satysfakcję – nie tylko tych, którzy walczyli o wynik, lecz także osób, dla których był to start „dla siebie”, na zakończenie roku w ruchu i w dobrej energii.
Uliczny Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy od dawna ma jednak jeszcze jeden, wyjątkowo ważny wymiar. Z inicjatywy burmistrza Marka Długozimy już od dwunastu lat część opłaty startowej jest przeznaczana na pomoc dzieciom z gminy, które potrzebują kosztownego leczenia i rehabilitacji. W tym roku biegacze pobiegli dla Olivera Garnysa, będącego w trakcie leczenia onkologicznego, oraz dla Kasi Wróbel, która od lat walczy o sprawność, a przed nią kolejne poważne operacje.
– Bieg to radość i sport, ale najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że za każdym razem możemy dołożyć do tego coś naprawdę ważnego: realną pomoc. Ogromnie się cieszę, że zainicjowane przeze mnie dobro kiełkuje i że „idzie dalej”. Zaczynaliśmy od prostego założenia: żeby bieg dawał coś więcej niż sportowe emocje. Dziś widzę, że ta idea zakorzeniła się w Trzebnicy na dobre – wśród biegaczy, kibiców, wolontariuszy, partnerów i firm, które chcą dołożyć swoją cegiełkę. Każda taka inicjatywa, każda złotówka i każdy gest wsparcia pokazują, że lokalna społeczność ma wielką moc, gdy działa razem – podkreśla burmistrz Marek Długozima.
W ten charytatywny rytm naturalnie wpisały się również działania towarzyszące imprezie. Już tradycyjnie rodziny dzieci miały przygotowane miejsce w Gminnej Hali Widowiskowo-Sportowej, gdzie mogły przeprowadzić kiermasz ciast. Domowe wypieki znikały szybko, a każda kupiona porcja była kolejnym realnym wsparciem. To właśnie takie momenty pokazują, że pomoc może mieć bardzo codzienny, prosty wymiar: ktoś upiecze, ktoś pomoże przy stoisku, ktoś kupi kawałek ciasta – i z tych drobnych gestów składa się coś naprawdę dużego.
W tym roku dodatkowe wsparcie popłynęło także w stronę Powiatowego Zespołu Specjalnych Placówek Szkolno-Wychowawczych w Trzebnicy. Bank PKO przekazał na ten cel 10 tys. zł. Czek wspólnie przekazali burmistrz Marek Długozima oraz Andrzej Łoposzko, dyrektor trzebnickiego oddziału Banku PKO, a odebrała go Lila Zajączkowska, dyrektor placówki.
Bieg nie miałby jednak swojej energii bez ludzi na trasie. Kibice – jak zawsze – dopisali, głośno dopingowali, dodawali sił na podbiegach i sprawiali, że w Sylwestra całe miasto żyło wydarzeniem.
– Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej edycji: biegaczom, wolontariuszom, rodzinom wspierającym kiermasz, sponsorom i mieszkańcom. To Wy tworzycie atmosferę, do której chce się wracać. Życzę Państwu dobrego roku – zdrowia, życzliwości i wspaniałych ludzi wokół. I mam nadzieję, że za rok spotkamy się znów na starcie 42. Ulicznego Biegu Sylwestrowego w Trzebnicy – podsumowuje burmistrz Marek Długozima.
Galeria zdjęć
Bieg i medale
Bieg Rodzinny
Dekoracja
Stoiska i otwarcie biegu
Relacja z biegu



















