Dowiedz się więcej nt. Koronawirus gov.pl/koronawirus / Bezpłatne infolinie informacyjne NFZ - 800 190 590   /   PZU - 22 505 11 88

  • EN
  • DE

Pędzlem i słowem

W niedzielne popłudnie 14 kwietnia, w Skarszynie spotkali się mieszkańcy i zaproszeni goście z sąsiednich wiosek, by porozmawiać o... wiośnie. Rozmowy toczono w języku dźwięków znanych piosenek i równie znanej poezji, a także w języku sztuki – malarstwa.

- Tego dnia było wspólne śpiewanie znanych, lubianych piosenek i recytacje wierszy – relacjonuje jedna z organizatorek spotkania Janina Kiln i dodaje: - A wszystko po to, by cieszyć się przyjściem wiosny i na nowo przeżywać czas Wielkiej Nocy. Było więc radośnie i rodzinne. Przyszło wiele mam z małymi dziećmi, ale byli obecni również dziadkowie i babcie.

Gościem specjalnym spotkania był artysta malarz z Trzebnicy Marek Gołębiewski. W Skarszynie zaprezentował m.in. swoje prace przedstawiające nastrojowe pejzaże Wrocławia, Trzebnicy, czy Żmigrodu.

- Pan Marek, na oczach wszystkich zebranych, w ciągu niespełna godziny, wyczarował na białym płótnie nastrojowy pejzaż wiosnenny. Mogliśmy się przekonać, że malowanie nie jest aż takie trudne. Artysta zaproponował udział w prowadzonych przez siebie warsztatach i przekonywał, że przy odrobinie chęci i pracy malować może każdy – mówi Janina Kiln.

Spotkanie przygotowali i poprowadzili członkowie klubowego zespołu "Mozaika". Organizatorzy podkreślają, że mieszkańcy Skarszyna raz jeszcze pokazali, że przy odrobinie dobrych chęci, można spędzić wspólne, niedzielne popołudnie, w świetnej atmosfrze, ciesząc się po prostu swoją obecnością.

006.jpeg Spotkanie cieszyło się dużą popularnością. Przyszło wiele mam z małymi dziećmi, ale byli obecni również dziadkowie i babcie.

007.jpeg Janina Klin poprowadziła niedzielne spotkanie w Skarszynie.

012a.jpeg Marek Gołębiewski, artysta przekonywał, że malować może każdy.