#SzczepimySię - Gmina Trzebnica gotowa na szczepienia  |  Dowiedz się więcej nt. Koronawirus gov.pl/koronawirus  |  Bezpłatne infolinie informacyjne NFZ - 800 190 590   /   PZU - 22 505 11 88

  • EN
  • DE

Ostatnie pożegnanie radnego Rady Miejskiej śp. Artura Kani

Z ogromnym smutkiem i żalem przyjąłem informację o śmierci śp. Artura Kani.

Prawdziwy trzebniczanin, zakochany w mieście, które od urodzenia było jego domem – to pierwsza myśl, która przychodzi do mojego serca, gdy wspominam jego osobę. Śp. Artur Kania był człowiekiem, który całym swoim życiem pokazywał, jak ważne były dla niego sprawy naszej Małej Ojczyzny, ale i sprawy Polski. Interesował się historią regionu, ale i historią powszechną. Ta pasja wykraczała daleko poza zbieranie danych i faktów, był człowiekiem, dla którego ważni byli inni ludzie, troska o ich los. W obecnej kadencji śp. Artur Kania pełnił funkcję Radnego Rady Miejskiej w Trzebnicy i mimo, iż do wyborów startował z listy ugrupowania trzebnickiego klubu Prawo i Sprawiedliwość, łączyły nas wspólne poglądy na sprawy patriotyczne i narodowe.

Na co dzień pracował w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy, gdzie pełnił funkcję sekretarza powiatu, a potem – za kadencji starosty Waldemara Wysockiego rozpoczął pracę na stanowisku Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów.

Zawsze z wielkim zaangażowaniem podchodził do spraw związanych z rozwojem Trzebnicy. Wielokrotnie podkreślał, że dostrzega, jak w ostatnich latach Trzebnica zmieniła się, wypiękniała. Ceniłem jego merytoryczne podejście do spraw związanych z życiem miasta i gminy, a także to, że zawsze ponad partyjne interesy stawiał dobro mieszkańców. Rzeczowy, kompetentny, dobrze przygotowany do sesji. Człowiek, który poprzez konstruktywny dialog ze mną starał się szukać najlepszych rozwiązań. Jedną z jego ostatnich inicjatyw były starania, by Las Bukowy stał się Pomnikiem Przyrody.

Znaliśmy się z śp. Arturem Kanią od dzieciństwa, wspólnie służyliśmy jako ministranci w trzebnickiej Bazylice. Osobiście znam również rodziców śp. Artura Kani. Los sprawił, że tata przez wiele lat był moim nauczycielem matematyki, a z mamą, w dorosłym życiu zbiegły się moje ścieżki zawodowe w Wydziale Oświaty. Ta wspólnotowość wspomnień, dorastanie w jednym mieście, zaangażowanie w projekty na rzecz Trzebnicy, ale przede wszystkim oddanie ludziom, łączyły nas.

Nagła choroba przerwała to dobre życie. Składam dziś najserdeczniejsze wyrazy współczucia żonie, dzieciom, rodzicom oraz bliskim, dla których to odejście jest ogromną stratą i bólem.

podpis3.png

 

 

 

 

IMG_2795 - Kopia - Kopia.jpeg