• EN
  • DE

Nie psujmy pozytywnego wizerunku Trzebnicy dla zaspokojenia własnych ambicji

Subiektywnym okiem burmistrza

Jesienią ubiegłego roku Trzebnica była stale obecna w lokalnych, regionalnych i ogólnopolskich mediach za sprawą konfliktu w trzebnickim Starostwie Powiatowym, związanym z równoczesnym urzędowaniem dwóch starostów. Jednym z nich był niezgodnie z prawem odwołany i pełnoprawny starosta Waldemar Wysocki, drugim zaś uzurpujący sobie prawo do bycia starostą były poseł Marek Łapiński. Sednem sporu było niezgodne z prawem odwołanie Waldemara Wysockiego bez wymaganej prawem większości 3/5 głosów ustawowego składu rady. Niezgodność z prawem takiego odwołania starosty jest oczywista nawet dla laików, jednak nie dla Marka Łapińskiego, który sam siebie tytułuje prawnikiem. Bezprawnie wybranym, drugim Zarządem Powiatu kierował przez kilka dni Marek Łapiński, który uparcie tytułował siebie Starostą Trzebnickim. Sytuację tą mocno nagłaśniały regionalne i ogólnopolskie media, w tym również stacje telewizyjne, w którym Trzebnica postawiona została w zdecydowanie niekorzystnym świetle. Patową sytuację przeciął Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak, który uchylił uchwały o wyborze Marka Łapińskiego na Starostę oraz Pawła Olesia na wicestarostę i Marzanny Jurysty-Ziętek na członka Zarządu Powiatu. Marek Łapiński nie zgodził się jednak z decyzją Wojewody i złożył skargi na rozstrzygnięcia nadzorcze Wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

W ubiegłą środę 30.03.2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił wszystkie skargi Marka Łapińskiego na rozstrzygnięcia nadzorcze Wojewody Dolnośląskiego. Sąd uznał, że starostę odwołać można wyłącznie określoną w ustawie o samorządzie powiatowym większością 3/5 głosów (w Radzie Powiatu Trzebnickiego jest to 13 radnych), a nie jak próbowali to zrobić stronnicy Marka Łapińskiego większością 11 głosów. W związku z tym sąd podtrzymał stanowisko Wojewody, że pełnoprawnym Starostą Trzebnickim jest Pan Waldemar Wysocki a wybór Marka Łapińskiego był niezgodny z prawem. Od samego początku zaistniałej sytuacji uważałem, że wybór Marka Łapińskiego na starostę był niezgodny z prawem, o czym pisałem w swoim „Oświadczeniu w sprawie nieudanej próby odwołania starosty”, opublikowanym w 20 (85)/2015 wydaniu Panoramy Trzebnickiej z dnia 4.12.2015 roku, co 30 marca potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny. 

Dlaczego były poseł Marek Łapiński podjął się tak karkołomnego wyzwania i zapragnął być chwilowym Starostą Trzebnickim w tak oczywistych i niekorzystnych dla niego okolicznościach prawnych?  Być może to urażone ambicje po przegranych przez Marka Łapińskiego  wyborach parlamentarnych popchnęły go do tak nieprzemyślanego zachowania, którym zaszkodził budowanemu przeze mnie od lat pozytywnemu wizerunkowi Gminy Trzebnica. Zachowaniem tym zaszkodził również sobie, czego dowodem było spotkanie z kilkusetosobową załogą powiatowego Szpitala im. Św. Jadwigi w Hotelu Trzebnica, podczas którego mieszkańcy Trzebnicy przerywali wypowiedzi Marka Łapińskiego gwizdami i buczeniem, określając go mianem „samozwaniec”. Na domiar złego, swoim zachowaniem Marek Łapiński podzielił środowisko wójtów i burmistrzów Powiatu Trzebnickiego, które do tej pory było stosunkowo zgodne. Krytykując zachowanie Marka Łapińskiego przemawia przeze mnie troska o pozytywny wizerunek Gminy Trzebnica który staram się od lat budować, a który tak łatwo zburzyć przez tak nieprzemyślane zachowania. Życzę Markowi Łapińskiemu jak najlepiej, przede wszystkim jednak tego, żeby w swojej działalności publicznej własnych ambicji nie przedkładał nad dobro miasta, z którego pochodzi.

Również 30 marca 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu rozpatrzył skargę partyjnego kolegi Marka Łapińskiego - byłego starosty Roberta Adacha na wybór  Waldemara Wysockiego na starostę Trzebnickiego. Robert Adach nie mógł się pogodzić z utratą stanowiska starosty i zaraz po przegranej w grudniu 2014 roku oświadczył, że wybory starosty musiały być sfałszowane. Na podstawie zgłoszenia Roberta Adacha sprawę w pierwszej kolejności zbadała Prokuratura w Miliczu. Po kilku miesiącach postępowania milicka Prokuratura umorzyła postępowanie, bo nie dopatrzyła się żadnego przestępstwa w wyborze nowego starosty. Z decyzją tą nie zgodził się oczywiście Robert Adach, który swoją skargę na wybór nowego starosty skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Podczas rozprawy w dniu 30 marca Sąd Administracyjny oddalił skargę radnego Roberta Adacha na wybór Starosty Trzebnickiego.

Uważam, że również w tym przypadku mamy do czynienia z działaniem na szkodę wizerunku Trzebnicy oraz Powiatu Trzebnickiego dla zaspokojenia własnych ambicji politycznych. Ciągłe informowanie przez radnego Roberta Adacha o fałszerstwie podczas wyboru Starosty Trzebnickiego obniża bowiem zaufanie mieszkańców do władz samorządowych i godności Starosty Powiatu, którą  Robert Adach sam sprawował.  Tymczasem nowa koalicja w Powiecie Trzebnickim tworzona przez radnych z mojego ugrupowania oraz Prawa i Sprawiedliwości dowodzi, że można w zgodzie rozwiązywać problemy naszego powiatu: unormowana została sytuacja powiatowego szpitala im. Św. Jadwigi, remontowane są drogi powiatowe we wszystkich gminach naszego powiatu. Zwracając się do obu polityków prosiłbym o uszanowanie werdyktu wyborców, którzy nie im, a innym osobom powierzyli sprawowanie funkcji publicznych. Namawiam ich również do zgody, odsunięcia języka nienawiści i pracy dla dobra lokalnej społeczności w myśl zasady „zgoda buduje”.   

podpis burmistrza.jpeg

 

fota do subiektywnego.jpegKilka dni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił wszystkie skargi byłego posła Marka Łapińskiego, który na chwilę stał się „samozwańczym” starostą. Oddalił także skargę Roberta Adacha na wybór obecnego starosty Waldemara Wysokiego. Wcześniej Prokuratura w Miliczu umorzyła postępowanie, bo nie dopatrzyła się żadnego przestępstwa (sfałszowania głosu). Na zdj. pierwsza i zarazem ostatnia konferencja bezprawnie wybranego starosty.