• EN
  • DE

W Radiu Wrocław o Trzebnicy - uzdrowisku

Debata na temat przywrócenia Trzebnicy statusu miasta uzdrowiskowego trwa. 27 czerwca na trzebnickim Rynku stanął wóz transmisyjny Radia Wrocław. W audycji padły argumenty za i przeciw. Wypowiedzieli się przedstawiciele władz samorządowych, politycy, a przede wszystkim mieszkańcy miasta.

Sprawa przywrócenia Trzebnicy statusu uzdrowiska pojawiła się w 2010 roku. Burmistrz Marek Długozima zawarł ten pomysł w swoim programie wyborczym. Prawie 90% poparcie uzyskane wśród mieszkańców podczas wyborów samorządowych było jednoczesnym poparcie dla zaproponowanego programu i obligowało do spełnienia wyborczych obietnic.

Czy rzeczywiście Trzebnica ma szansę stać się uzdrowiskiem? Do zbadania tej sprawy burmistrz powołał specjalny zespół, który opracowuje niezbędne dokumenty.
W ubiegłym roku Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania im S. Leszczyckiego Polskiej Akademii Nauk w Warszawie wydał świadectwo potwierdzające właściwości lecznicze klimatu w Trzebnicy. To jeden z pierwszy kroków. Wcześniej, pod koniec lat siedemdziesiątych wykonano badania wód głębinowych w Lesie Bukowym, które również potwierdziły wysokie właściwości lecznicze.

Starania o przywrócenie Trzebnicy statusu uzdrowiska są naturalną kontynuacją prowadzonej od pięciu lat polityki zwiększania atrakcyjności turystycznej miasta poprzez odnowę jego rekreacyjnych walorów, m.in. rewitalizacja Lasu Bukowego, terenów wokół ul. Leśnej, czy poprzez budowę nowych atrakcji turystycznych - m.in. Trzebnickiego Parku Wodnego ZDRÓJ.

Zwolennicy przekonują, że dzięki przywróceniu statusu uzdrowiska miasto mogłoby czerpać konkretne profity. Oprócz zwiększenia prestiżu powstałoby wiele nowych miejsc pracy w sferze obsługi ruchu turystycznego. Jak dowodzą badania jedno miejsce w zakładzie lecznictwa uzdrowiskowego generuje kilka miejsc pracy w branżach obsługujących ruch turystyczny m.in. w gastronomii czy hotelarstwie. Ponadto miejscowości uzdrowiskowe pobierają opłaty klimatyczne od turystów i kuracjuszy, które zasilają ich budżety. Dodatkowo budżet państwa dopłaca gminom uzdrowiskowym równowartość całorocznych wpływów z tytułu opłaty klimatycznej, jaką udaje im się pozyskać od przyjezdnych.

Przeciwnicy twierdzą, że miasto może stracić, bowiem zablokuje to rozwój nowoczesnej gospodarki, co może nie tylko zniechęcić istniejące firmy, ale i odstraszyć nowych inwestorów.
Zwolennicy ripostują, że przywrócenie statusu uzdrowiskowego nie tylko nie zablokuje rozwoju gospodarczego miasta, dzięki rozlokowaniu w mieście odpowiednich stref uzdrowiskowych, w których będą mogły powstawać i rozwijać się zakłady usługowe i produkcyjne, ale wręcz przyczyni się do jego rozwoju. Już w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, uchwalonego w 2013, znalazły się tereny inwestycyjne zlokalizowane głównie na terenach przylegających do obecnej obwodnicy miasta i planowanej drogi ekspresowej S-5. Są one brane pod uwagę przy wyznaczaniu stref ochrony uzdrowiskowej.

Za Trzebnicą Zdrój wypowiadali się: burmistrz Marek Długozima, sekretarz Daniel Buczak, przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Stanisz, radna Krystyna Haładaj, pani Danuta Kamińska, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemii Trzebnickiej Zbigniew Miszewski.
Przeciw wypowiadali się: poseł PO Marek Łapiński i starosta powiatu trzebnickiego Robert Adach, mimo, że przywrócenie statusu uzdrowiska jest zapisane również w strategii rozwoju powiatu trzebnickiego na lata 2007 – 2015, którą starosta osobiście podpisał i powinien konsekwentnie wdrażać.

Podczas sondy przeprowadzonej przez radio wśród mieszkańców, zdecydowana większość opowiedziała się za pomysłem przywrócenia miastu statusu uzdrowiska.
 
IMG_7930.jpeg