• EN
  • DE

List otwarty Burmistrza Gminy Trzebnica

LIST OTWARTY
BURMISTRZA GMINY TRZEBNICA - MARKA DŁUGOZIMY
DO ZAŁOGI SZPITALA W SPRAWIE ESKALACJI PROTESTU PRZEZ KOMITET PROTESTACYJNY
SZPITALA POWIATOWEGO IM. ŚW. JADWIGI ŚLĄSKIEJ

W TRZEBNICY

 

W związku z zaistniałą sytuacją wokół powiatowego Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, w tym w związku z niedawną okupacją budynku Starostwa oraz eskalacją protestu  przez Komitet Protestacyjny czuję się w obowiązku zabrania głosu, zarówno jako gospodarz miasta oraz jako mieszkaniec korzystający na co dzień z jego usług, i przedstawienia mojego punktu widzenia na omawianą sprawę. Czuję się w obowiązku zabrać głos w sprawie również z tego powodu, że mój komitet wyborczy współtworzy koalicję rządzącą Powiatem. W związku z tym biorę współodpowiedzialność za Powiat Trzebnicki i jego jednostki organizacyjne. Zależy mi na losie powiatowego szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej również jako Burmistrzowi Gminy Trzebnica, którą dotychczas szpital rozsławiał, i w której jest jednym z większych pracodawców.

W pierwszej kolejności podkreślić należy, że obecne problemy finansowe szpitala biorą się przede wszystkim z faktu, że poprzedni Zarząd Powiatu z Robertem Adachem w roli starosty nie pokrywał corocznych strat finansowych szpitala i nie restrukturyzował zastanego zadłużenia szpitala. Działo się tak niestety nawet mimo faktu, że Powiat Trzebnicki był wówczas w znacznie lepszej sytuacji finansowej- dla przykładu w 2014 roku Powiat Trzebnicki otrzymał około 8 000 000 zł jako odszkodowanie za powiatowe grunty przejęte na potrzeby drogi ekspresowej S5 i nie przeznaczył ich na ratowanie szpitala. Obecny radny powiatowy Robert Adach dalej namawia do przekazania Gminie Prusice na inwestycje drogowe kwoty 2,4 miliona złotych (czyli o wiele więcej od przyjętego modelu zrównoważonego podziału środków powiatowych na poszczególne gminy, w którym Gminie Prusice należało się obecnie 700 000 zł), zamiast przeznaczyć te pieniądze na ratowanie szpitala, który zadłużył. W 2012 roku poprzedni zarząd z Robertem Adachem na czele opracował program naprawczy szpitala, który niestety nie był realizowany. Gdyby nie to zaniedbanie, myślę że dzisiaj bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Zawarte zostały za to umowy kredytowe z instytucjami parabankowymi na bardzo niekorzystne oprocentowanie, które nakręciły spiralę zadłużenia szpitala.

Po zmianie władzy w Powiecie Trzebnickim w końcu grudnia 2014 roku, nowe władze powiatu tworzone przez koalicję Komitetu Wyborców Marka Długozimy oraz Prawa i Sprawiedliwości postanowiły ratować szpital, jako jednostkę publiczną (nie wyrażając zgody na sprzedaż szpitala). Decyzja ta nie spodobała się jednemu z radnych koalicji- Janowi Hurkotowi (wybranemu z list Komitetu Wyborczego Wyborców Marka Długozimy- Skuteczni dla Rozwoju), który opowiadał się za sprzedażą trzebnickiego szpitala. Sprawa przyszłości szpitala doprowadziła zatem do utraty przez koalicję rządzącą większości w Radzie Powiatu i przejścia radnego Jana Hurkota do opozycji z PO i PSL. W związku z tym, gdyby władzę w Powiecie Trzebnickim przejęła teraz opozycja, to należałoby spodziewać się albo sprzedaży trzebnickiego szpitala, albo przekazaniu go szpitalowi przy ul. Borowskiej we Wrocławiu, za czym obecnie opowiada się radny Robert Adach. W moim odczuciu żaden z tych scenariuszy nie jest korzystny dla trzebnickiego szpitala ani mieszkańców Powiatu Trzebnickiego, w związku z czym nie będzie na nie zgody ani mojej ani radnych mojego komitetu wyborczego.   

Działający w szpitalu Komitet Protestacyjny zarzuca obecnemu Zarządowi Powiatu, że nie współpracuje on ze szpitalem i nie pomaga w jego ratowaniu. Ze zdaniem tym nie mogę się zgodzić. W ciągu ostatniego roku obecny zarząd powiatu zrobił dla szpitala więcej, niż poprzednie władze. Przypomnę, że w okresie ostatniego roku udało się:

1. Wiosną 2015 roku powołać nowego dyrektora szpitala Pana Piotra Dytkę, którego osobiście rekomendowałem Zarządowi Powiatu.
2. Spłacić odsetki od zaciągniętego przez szpital kredytu w wysokości niespełna 1,6 mln zł. 
zestawienie kredytów.jpeg
(zestawienie kredytów)

3. Pokryć stratę finansową szpitala za 2013 rok (w wysokości 2 034 265 zł).
pokrycie straty za 2013 r..jpeg
(pokrycie straty za 2013 r.)

4. Pokryć stratę finansową szpitala za 2014 rok (w wysokości 2 740 084 zł).
pokrycie straty za 2014 r..jpeg
(pokrycie straty za 2014 r)

5. Opracować kompleksowy audyt szpitala oraz program naprawczy szpitala.

6. Zainicjować rozmowy na temat przyszłości szpitala- konsolidacji z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym lub przejęcia przez Gminę Trzebnica.
7. Zaproponować program naprawy sytuacji finansowej szpitala, zakładający w nowym 2016 roku m.in.: pokrycie straty za 2012 rok oraz poręczenie finansowe i majątkowe kredytów szpitala (w tym celu robiąc wycenę nieruchomości powiatowych).
propozycja KWW MD i PIS dla ratowania szpitala.jpeg
(oświadczenie klubów)
 
Podsumowując w samym tylko 2015 roku szpital otrzymał od obecnych władz Powiatu Trzebnickiego kwotę ponad 6,3 mln złotych w gotówce oraz otrzymał zgodę zarządu powiatu na zaciągnięcie krótkoterminowego kredytu na kwotę 5 milionów złotych. Natomiast za rządów starosty Roberta Adacha przez 8 lat szpital otrzymał „0” zł na pokrycie strat lub bieżącą działalność szpitala. Dlatego też nie jest prawdą twierdzenie Komitetu Protestacyjnego, że obecny zarząd powiatu nie interesuje się i nie dba o szpital ani nie zależy mu na ratowaniu szpitala. Jestem przekonany, ze jest zupełnie odwrotnie: zarówno ja, jak i obecny zarząd powiatu w składzie Waldemar Wysocki- Starosta, Jerzy Trela- Wicestarosta, Sławomir Błażewski i Daniel Buczak kilkukrotnie prosiłem Komitet Protestacyjny, Panów Adama Chełmońskiego, Henryka Szymańskiego i Zbigniewa Stabiszewskiego o spotkanie mające na celu ustalenie kolejnych kroków w ratowaniu szpitala. Komitet Protestacyjny takiego spotkania konsekwentnie odmawiał, mimo zaproszeń nie przychodził na zarząd powiatu oraz odmawiał mi możliwości spotkania z załogą szpitala, na których chciałem wyjaśnić zaistniałe nieporozumienia. W związku z tym widać wyraźnie, że Komitet Protestacyjny nie chce współpracować z władzami powiatu w celu ratowania szpitala, co jest niestety dla szpitala bardzo niebezpieczne. Dochodzą do mnie sygnały od zaniepokojonego personelu szpitala, że o tych faktach Komitet Protestacyjny nie informuje załogi szpitala i jednostronnie przedstawia załodze szpitala swoje uwagi do władz powiatu, bez możliwości skonfrontowania ich z argumentami drugiej strony. Nie jest niestety możliwe, aby wieloletnie zaniedbania poprzednich władz wobec szpitala (w tym ponad 30-milionowy dług) stawiające szpital na skraju bankructwa, udało się naprawić w ciągu kliku miesięcy działalności nowego zarządu powiatu. 

Wiosną 2015 roku osobiście rekomendowałem Zarządowi Powiatu Pana Piotra Dytkę na funkcję dyrektora Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej. Była to dobra decyzja- dyrektor Piotr Dytko zbudował w szpitalu dobra atmosferę, stworzył zgrany zespół, doraźnie ustabilizował trudną sytuację finansową poprzez zaciągnięcie za zgodą zarządu powiatu krótkoterminowego kredytu w wysokości 5 mln zł. Rozpoczynając swoją pracę na stanowisku dyrektora Pan Piotr Dytko poprosił mnie i zarząd powiatu o czteromiesięczny kredyt zaufania, w którym będzie mógł wypracować program naprawczy szpitala. Taki kredyt zaufania Pan Piotr Dytko od nas otrzymał. W październiku ubiegłego roku zaprezentowany został audyt szpitala oraz program naprawczy, który został przez zarząd powiatu a następnie Radę Powiatu przyjęty. Pan Piotr Dytko otrzymał również zgodę władz powiatu na zatrudnienie doradcy finansowego Pana Zbigniewa Stabiszewskiego z firmy ProBiz Sp. z o.o. Niestety z uwagi na zawirowania w Powiecie Trzebnickim i próbie niezgodnego z prawem przejęcia władzy przez Pana Marka Łapińskiego, dyrektor Piotr Dytko złożył rezygnację. Zarówno podczas pracy Pana dyrektora Piotra Dytki, jak i w chwili rezygnacji z funkcji dyrektora, byłem z nim w stałym kontakcie i żywo interesowałem się postępami w uzdrawianiu sytuacji szpitala. Próbowałem również przekonać go do pozostania na funkcji dyrektora trzebnickiego szpitala. Ostatecznie postanowiliśmy uszanować jego decyzję. 

W związku z rezygnacją Pana Piotra Dytki z funkcji dyrektora szpitala zaszła pilna potrzeba powołania nowego dyrektora, który poprowadzi szpital do czasu wyłonienia nowego dyrektora w drodze konkursu (którego organizacja, ogłoszenie i rozstrzygnięcie potrwa co najmniej 3 miesiące- w tym czasie szpital nie może być bez dyrektora). Pierwsze rozmowy na ten temat prowadzone były z zastępcą dyrektora ds. leczniczych Panem Adamem Chełmońskim. W bezpośredniej rozmowie ze mną i na moją propozycję Pan Adam Chełmoński odmówił pełnienia funkcji dyrektora argumentując, że nie czuje się na siłach zarządzania szpitalem, nie ma niezbędnej do tego wiedzy ekonomicznej i że jego powołaniem jest leczenie ludzi a nie zarządzanie szpitalem. Te same słowa dr Adam Chełmoński powtórzył kilka dni później na spotkaniu ze mną i zarządem powiatu w gabinecie dyrektora szpitala powiatowego, na którym poinformował że rezygnuje również z funkcji zastępcy dyrektora. Niedługo później pod wpływem Komitetu Protestacyjnego Pan Adam Chełmoński zmienił zdanie i zadeklarował, że chce pełnić funkcję dyrektora trzebnickiego szpitala. Stało się to jednak już po powołaniu przez zarząd powiatu również z mojej rekomendacji nowego dyrektora w osobie Pana Mariusza Misiuny- doświadczonego menadżera w publicznej służbie zdrowia- m.in. jako dyrektor z problemów finansowych skutecznie ratował powiatowy szpital w Złotoryi.  Poprosiliśmy nowego dyrektora Pana Mariusza Misiunę, aby jego zastępcą ds. leczniczych pozostał Pan Adam Chełmoński, którego doświadczenie i autorytet oceniam bardzo wysoko, na co nowy dyrektor przystał. Decyzje te spotkały się z niezrozumiałą reakcją Komitetu Protestacyjnego, który w geście protestu okupował budynek Starostwa Powiatowego. Warto przypomnieć, że w pierwszej kolejności Komitet Protestacyjny rekomendował zarządowi powiatu na stanowisko dyrektora szpitala Pana Zbigniewa Stabiszewskiego, który jednak nie spełniał wymogów związanych z zarządzaniem służbą zdrowia, a dopiero później zmienił swoją decyzję na kandydaturę Pana Adama Chełmońskiego.

List rekomendacyjny szpitala.jpeg
(list rekomendacyjny szpitala) 
 
Uważam obecne eskalowanie konfliktu przez Komitet Protestacyjny za niezrozumiałe i szkodliwe dla szpitala. Członkowie Komitetu Protestacyjnego swoją decyzję o okupacji starostwa uzasadniają tym, że nie uzgodniono z załogą szpitala kandydatury Pana Mariusza Misiuny (Komitet Protestacyjny proponował Pana Zbigniewa Stabiszewskiego jako dyrektora szpitala) oraz tym, że nie są realizowane postanowienia porozumienia o ratowaniu szpitala zawarte na spotkaniu u Wojewody Dolnośląskiego. Póki co trzebnicki szpital nie jest spółką pracowniczą i to nie załoga szpitala wybiera dyrektora, ale zgodnie z prawem wybór dyrektora szpitala publicznego jest kompetencją organu prowadzącego szpital- w naszym przypadku jest to decyzja zarządu powiatu, który ponosi za nią pełną odpowiedzialność. Nie jest również prawdą, że władze powiatu nie realizują postanowień porozumienia zawartego u Wojewody Dolnośląskiego.

Porozumienie u Wojewody Dolnośląskiego.jpeg
(Porozumienie u Wojewody Dolnośląskiego). 
Podjęta została uzgodniona w porozumieniu uchwała w sprawie pokrycia straty szpitala za 2013 rok. W I kwartale 2016 roku pokryta zostanie strata szpitala za 2012 rok. Zarząd Powiatu zlecił wycenę budynku starostwa przy ul. Leśnej, aby mógł on stanowić zabezpieczenie kredytu, który zaciągnie szpital. Powiat wykonał już wycenę działki w Rościsławicach, której dochody ze sprzedaży zasilą szpital. Podpisane porozumienie w żaden sposób nie dawało załodze szpitala prawa wyboru nowego dyrektora szpitala, gdyż byłoby to działanie bezprawne. Uzgodnienia te zostały podpisane m.in. przez przedstawicieli Komitetu Protestacyjnego: Zbigniewa Stabiszewskiego, Henryka Szymańskiego i Halinę Łabno i są realizowane. Tym bardziej dziwi mnie, że Komitet Protestacyjny eskaluje konflikt i oddala nas od konstruktywnego rozwiązania problemu. Dalsza eskalacja konfliktu może bowiem doprowadzić do upadku szpitala, jego sprzedaży lub przejęcia przez inny szpital, czego jestem zdecydowanym przeciwnikiem.
Dalej podtrzymuję moją propozycję przejęcia szpitala przez Gminę Trzebnica lub jego pozostanie w strukturach Powiatu Trzebnickiego. W mojej ocenie niezrozumiałe jest, że Komitet Protestacyjny próbuje zarządzać szpitalem, sam ustala kierunki jego rozwoju, prowadzi rozmowy z Ministerstwem Zdrowia bez chociażby informowania o tych faktach właściciela szpitala, czyli władz powiatu. Rolą Komitetu Protestacyjnego jest według mnie dialog i konstruktywna współpraca z władzami powiatu, aby móc wspólnie wypracować ratunek dla szpitala.

W związku z powyższym apeluję o zorganizowanie spotkania z załogą szpitala i Komitetem Protestacyjnym, na którym moglibyśmy wyjaśnić sobie powstałe nieporozumienia. Możemy mieć inne zdania na temat oceny działań władz powiatowych lub przyszłości szpitala, natomiast cel musimy mieć wspólny- jest nim niewątpliwie uratowanie trzebnickiego szpitala z narosłych problemów finansowych. Taki cel przyświecał mi wcześniej za poprzednich władz powiatu (rokrocznie umarzałem bowiem zaległy podatek od nieruchomości powiatowego szpitala należny gminie), taki cel przyświeca mi obecnie i będzie mi przyświecał w przyszłości, niezależnie od tego, kto będzie rządził Powiatem Trzebnickim. Jest tak dlatego, ze jako Burmistrz Gminy Trzebnica czuję się odpowiedzialny za szpital, wszystkich jego pracowników, których znam i szanuję oraz za bezpieczeństwo zdrowotne naszych mieszkańców. Apeluję również o zaakceptowanie nowego dyrektora szpitala Pana Mariusza Misiunę – sprawnego menadżera posiadającego na swoim koncie doświadczenie i sukcesy w zakresie oddłużania szpitali, którego osobiście rekomendowałem zarządowi i proszę o podjęcie z nim współpracy, tak abyśmy mogli bez przeszkód wdrożyć plan ratowania szpitala.  Dzisiaj szpitalem targają emocje, ale wierzę, że wspólnie uda nam się znaleźć wyjście z tej sytuacji.


podpis burmistrza.jpeg