• EN
  • DE

Jaszyce

We wsi znajdują się pozostałości zespołu dawnego folwarku z końca XIX wieku oraz początku XX wieku z domem mieszkalnym, stodołą i spichlerzem oraz parkiem pałacowym. Ciekawostką jest, iż na terenie miejscowości występują buk pospolity oraz glediczaja trójcierniowa, które są pomnikami przyrody.


Liczba mieszkańców – 99
Sołtys – Marta Nowak
 

Ślady pobytu człowieka sięgają kultury łużyckiej, wczesnego średniowiecza i okresu średniowiecza.

Dawne nazwy miejscowości poświadczają dokumenty poczynając od czwartej ćwiartki XIII w.: Sdessicz (1275), Sdeschizc (1290), Schezicz (1297), Sdessicz (1300), Secicz, Sessicz, Sechicz (1355), Stzesschicz (1374), Czessitz (1469), Jeschütz (1579), Jaselitz (1651/52), Jeschütz (1743), Jeschuez (1785), Jeschütz (XIX i XX w.) do 1945 r., potem Jaszyce.

Według Damrotha nazwa wsi Jeschütz wywodzi się od słowiańskiego określenia Zdziesice. Natomiast Rospond wyprowadza ją od imienia Jasz – Jarosław albo Jan.

Jaszyce zajmują szczególne miejsce w dziejach nie tylko naszej gminy, ale także w historii Śląska, ponieważ należą do tych spośród dóbr, które najdłużej pozostawały w rękach jednego rodu. Chronologicznie rzecz ujmując zajmują trzecie miejsce na Śląsku.

Miejscowość ta, to niewielka wieś książęca założona na prawie niemieckim. Istniał tu również folwark. W 1275 r. jego właścicielem był podskarbi Henryka IV Prawego – Henryk Sdessicz, który otrzymał go od księcia w nagrodę za zasługi. Własność tego folwarku kształtowała się następująco: w latach 1275-1300 należała do wyżej wymienionego Sdessicza, w 1355 r. do Heinricha Stoscha (lub Stossowitz) – za jego rządów została ustalona granica pomiędzy włościami w Jaszycach, a sąsiadującymi z nimi dobrami klasztoru trzebnickiego i Sulisławicami, które należały do biskupstwa wrocławskiego. W tym czasie sołtysem wsi był Paul. W 1374 r. właścicielem folwarku był Marungus Nassangneffe, który sprzedał zakonnicy (prawdopodobnie trzebnickiej) obiecaną przez jego ojca Hanco Nassengneffe część czynszów z Jaszowa – 1 markę z 8 łanów. W 1469 r. właścicielami folwarku byli: Lorenz i Jürge (Georg) Juerge Czeschitzky.

W 1407 r. pojawili się w Jaszycach przedstawiciele rodu Działoszów – von Salischowie – którzy władali dobrami jaszowskimi aż do 1945 r. Po przeniesieniu się członków tego rodu na Śląsk, służyli oni lokalnym książętom. Wiadomo, że w gronie rycerzy śląskich, którzy udali się na Ruś Czerwoną z księciem Władysławem Opolczykiem, Wielkorządcą Rusi Halickiej (1372-1378), był także przedstawiciel śląskich Działoszów (Salischów). Służyli oni m.in. na dworze książąt oleśnickich: Konradowi III, Janowi Podiebradowi, a w 1696 r. księciu wirtembersko-oleśnickiemu. Przedstawiciele tego rodu na Śląsku początkowo używali różnych zgermanizowanych nazwisk: Zdalusch, Dzalusch, Dzialusch, a także Dzialosch, Zalosch, Salosch Salusch. Z czasem trudna wymowa nazwiska uległa przekształceniu na Salisch (von Salisch).

Ród Salisch używał herbu Działosza, który istniał w Polsce już w 1150 r. Tego herbu szlacheckiego użytkowało 69 rodów. Jego nazwa pochodzi od imienia Działosza, Działosz, członka lub protoplasty rodu. Nazwy osobowe są związane etymologicznie z wyrazem „działać”.

Według legendy, kiedy Bolesław Krzywousty (1102-1139) z rycerstwem polował, rycerz nazwiskiem Działosza puścił się konno w pościg za uciekającym jeleniem, dogonił go, a schwyciwszy za róg, tak mocno trzymał, że róg się ułamał i pozostał mu w ręku. Tego samego dnia Działosza, w obecności księcia, ubił czarnego orła celnym rzutem buzdyganu. W nagrodę książę zezwoli ł mu umieścić na tarczy herbowej róg jeleni i skrzydło orła. Wymienione znaki herbowe zostały umieszczone na dwupolowej, biało-czerwonej tarczy.

Pierwszym właścicielem dóbr jaszyckich został w 1407 r. doradca księcia oleśnickiego Konrada III, Peter Dzalusch (Peter von Salisch z Stiebensdorf), 1520 r. – Bernhard von Salisch, 1560 r. – Lucas von Salisch, potem, do 1644 r. – Nicolaus von Salisch. Od 1644 r. dobra znalazły się w rękach młodszych synów Nicolasa – Nikolausa Ernesta i Philippa Rudolpha.

Nikolaus Ernest ożeniony z Anną von Seidlitz, właścicielką Masłowca, prawdopodobnie miał syna Ernesta Wilhelma, który urodził się w 1649 r. w Masłowcu. Młody Ernest Wilhelm poślubił w 1686 r. Annę Sophie z domu von Kospoth, młoda para zamieszkał aw dobrach skupionych koło wsi Cieślie, niedaleko Oleśnicy. Małżonek Anny Sophie poświęcił się karierze wojskowej. Podczas wojny o sukcesję hiszpańską, gdzie był dowódcą, zdobył stopień generała. Został również gubernatorem Bredy w Holandii. Tam zmarł w 1711 r. Wzmiankę o Erneście Wilhelmie przytoczyłam dlatego, że to jedyny sportretowany przedstawiciel rodu Salischów, do którego wizerunku dotarłam.

Po Nikolausie Erneście władzę przejął jego brat, Philipp Rudolph, a po jego śmierci, zarząd nad dobrami przejęła wdowa po nim. W 1729 r. kuratorem dóbr został Sylvius Friedrich von Salisch, następnie, do 1760 r. Hans Rudolph von Salisch. Od 1793 r. dobra będące w masie spadkowej von Salischów znalazły się pod opieką burmistrza Ludolpha Ericha Trudupa z Oleśnicy, a potem komisarycznego zarządcy Johanna Christiana Wilhelma Fülle.

W latach 1803-1842 r. panem na Jaszycach został Hans Sylvius Rudolph von Salisch, ale już od 1821 r. majątkiem tym zaczął zarządzać jego syn – Georg Rudolph Gustaw. Za jego rządów nastąpił rozkwit majętności i pomnożenie dóbr. W 1826 r. za 33000 talarów nabył Górny i Dolny Postolin. Do włości Salischów dołączył wieś Kałów (Kahle). Górna część tej wsi – Górny Kałów została włączona już w 1724, a w 1841 r. dokupił dolną – Dolny Kałów. Nazwa tej wsi wywodzi się od słowa kał, co znaczy „błoto”.

W 1848 r. szczęśliwym zbiegiem okoliczności wszedł także w posiadanie Kraskowa wraz z pięknym barokowym pałacem oraz czterech innych majątków (powiat świdnicki). Dobra te liczące 157 ha, zapisała swojemu siostrzeńcowi – Rudolfowi von Salischowi wdowa po zmarłym bezpotomnie w 1847 r. Erneście Wilhelmie Zedlitzu. W zamian nowy właściciel Kraskowa zobowiązał się płacić dożywotnią rentę swojej ciotce – Charlotte Friederike von Zedlitz. Dobra te w rodzie Salichów utrzymały się do 1945 r.

W 1837 r. rozpoczął budowę dworu w Jaszycach, a w latach 1849-1850 wzniósł na Wzgórzu Joanna koło Postolina (nazwanego od imienia jego żony) dom myśliwski „Joanna”, który istnieje do dzisiaj.

Georg Rudolph Gustaw swymi dobrami zarządzał z Jaszyc – rodowej siedziby Salischów lub z Kraskowa. Po śmieci Gustawa w 1861 r., majątek jego został podzielony pomiędzy synów. Najstarszy z nich Paul von Salisch, wówczas starosta trzebnicki, objął zarząd nad Jaszycami i Kałowem, drugi syn, Arthur Rudolph Otton von Salisch, został właścicielem majątku w Kraskowie, natomiast najmłodszy, małoletni Karl Wilhelm Rudolph Heinrich von Salisch, wyznaczony na dziedzica Postolina, został objęty wraz z majątkiem opieką prawną Paula von Salischa. Samodzielne rządy w swoich dobrach rozpoczął w 1874 r. Heinrich von Salisch, był on znakomitym leśnikiem. Zasłynął z nowatorskiej na tamte czasy książki pt. „Estetyka lasu”, którą wydał w 1905 r.

Paul Salich, pan na Jaszycach i Kałowie w II połowie XIX w. powiększył swoją majętność o część dóbr cerekwickich. Oprócz działalności gospodarczej zajmował się również polityką. W 1866 r. zakończył drugą kadencję na urzędzie starosty trzebnickiego i został członkiem pruskiej Izby Lordów, w której działał aż do śmierci. Zmarł w 1883 r. Nie zostawił następcy. Jego majątek objął Artur von Salich, syn Rudolfa Artura z Kraskowa, następnie w latach 1891-1894 Paul, małoletni syn Artura. Wówczas dobra jaszyckie puszczono w czasową dzierżawę: początkowo Georgowi Websky’emu, potem Hansowi Heinrichowi von Scheliha. Ok. 1895 r. został ustanowiony majorat Jaszyce, w którego skład wchodziły także Kałowice i część dóbr w Cerkwicy. Zwierzchnikiem ordynacji został Paul von Salisch.

Majorat, inaczej ordynacja (posiadłość ziemska), przewidywała dziedziczenie majątku ordynackiego przez najstarszego syna lub krewnego w przypadku braku potomków linii męskiej, bez możliwości dzielenia dziedziczonego majątku. Majoratem określano także majątek na tej zasadzie dziedziczony. Ta forma dziedziczenia przyczyniała się do utrzymania potęgi rodu.

Około 1926 r. na czele majoratu stanął kolejny potomek rodu Gottlieb von Salisch i ten stan trwał do 1945 r., z tym, że około 1930 r. majorat Jaszyce uzyskał status mienia niepodzielnego. W Niemczech majorat nosił nazwę fideikomisu (Fideikomis, wg starego prawa niemieckiego).

Na początku XIX w. wieś liczyła 10 gospodarstw zagrodniczych i 11 domów. Był też folwark, browar i wiatrak. Łącznie we wsi i na folwarku mieszkało 132 osoby. Wyraźny rozkwit wsi i majątku folwarcznego nastąpił w latach 1830-1860 za rządów Grzegorza Rudolfa von Salischa. Głównym celem jego działalności było podniesienie dochodów z części rolnej majątku. Powiększył pogłowie owiec. Z Jaszyc wysyłał corocznie duże stada owiec do Postolina, aby wypasać je w lesie i na niewydzierżawionych częściach pól. Rozwijał przemysł wiejski. Postawił 17 warsztatów tkackich do przeróbki wełny owczej i przędzy lnianej. Nadal pracował wiatrak i browar. Założył gorzelnię i cegielnię. Rozbudował folwark i postawił nowy dwór z założeniem parkowym. Wieś liczyła wówczas 23 zagrody. Razem w folwarku i we wsi żyło 194 mieszkańców. Powierzchnia dóbr wynosiła 117 ha.

Na przełomie XIX i XX w. wieś podupadła i liczyła od 3 do 6 zagród, których właściciele gospodarowali na – od 5 do 9 ha. Wówczas na wsi żyło od 13 do 18 mieszkańców. Natomiast w majątku od 110 do 149.

W następnych latach sytuacja na wsi zaczęła ulegać poprawie. W 1939 r. było już 36 budynków i zwiększyła się liczba ludności. Razem mieszkało 139 osób. W 1928 r. Gottlieb von Salich otrzymał zezwolenie na prowadzenie gorzelni. Nadal modernizowano i rozbudowywano folwark. Majątek ziemski (majorat) liczył 242,11 ha (majorat).

Przedwojenne dzieje mieszkańców Jaszyc przerwały wydarzenia 1945 r. Śląsk wrócił w granice Polski, natomiast ludność niemiecka musiała opuścić jego ziemie. Do tej wioski przybyli polscy osadnicy. Tak zaczęła się kształtować, w całkowicie zmienionych realiach polityczno–ustrojowych, nowa społeczność Jaszyc, która dopisuje dalszy ciąg dziejów swojej „Małej ojczyzny”.