• EN
  • DE

Święto smaków i barw

Tegoroczne dożynki w Ujeźdzcu Wielkim to imponujący festiwal smaków, barw i dźwięków. Fani folkowych klimatów zajadali się pasztetem z selera, podziwiali bł. ojca św. Jana Pawła II wykonanego z kłosów zbóż, a wieczorem pod sceną dali się ponieść muzyce popularnego polskiego zespołu Brathanki. Tłumy gości zachwycały się pięknem i rozmachem, z jakim zorganizowano gminne Święto Plonów.

Ceremoniał wdzięczności

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 14.00 mszą św., której przewodniczyli: ks. dziekan Bogdan Grabowski, proboszcz i kustosz Sanktuarium św. Jadwigi Jerzy Olszówka SDS, ks. superior Bogdan Giemza SDS i ks. Artur Kochmański proboszcz parafii w Koczurkach. Podczas eucharystii pobłogosławiono ułożone przed ołtarzem polowym plony pól, owoce, warzywa, wieńce dożynkowe i chleby wypieczone z tegorocznych zbóż. Po mszy św. głos zabrał Burmistrz Gminy Trzebnica Marek Długozima. Przywitał wszystkich rolników, sadowników i ogrodników oraz licznie przybyłych gości. W swoim przemówieniu docenił trud i zmagania, z którymi mieszkańcy wsi borykają się na co dzień. – Wiem, że dotyczą one nie tylko praw przyrody, ale również praw unijnych i praw rynku rodzimego – mówił burmistrz i po chwili dodał: - Dziś dożynki - święto wsi i jej mieszkańców. To również czas podziękowań dla rolników. To dzięki ich ciężkiej pracy na nasze stoły trafia chleb. Zapraszam wszystkich do odśpiewania wspólnego sto lat dla nich, a dopełniając ceremoniału wdzięczności życzę wszystkim ogrodnikom, rolnikom i sadownikom udanego 2012 roku i dobrego czasu świętowania. Chciałbym również w tym miejscu podziękować sołectwom za przygotowani tak pięknych wieńców i kramików, a sołtysowi Ujeźdzca Wielkiego i wszystkim mieszkańcom wioski za zorganizowanie naprawdę wspaniałych dożynek.

Dobry sołtys i wzorowy mieszkaniec wsi

Burmistrz Marek Długozima przyznał specjalne podziękowania dla wyróżniających się sołtysów z terenu Gminy Trzebnica. Nagrodę rzeczową i dyplom odebrała sołtys wsi Brochocin Barbara Świdzińska za zaangażowanie własne i całej lokalnej społeczności w wykonanie aranżacji kwiatowych we wsi. Listy gratulacyjne za wieloletnią pracę na rzecz lokalnej społeczności wręczono mieszkańcom wsi Brzyków oraz Ujeździec Wielki: pani Antoninie Grech z Brzykowa i panu Józefowi Słodkowskiemu z Ujeźdźca Wielkiego. Doceniono również spektakularny sukces Wspólnoty Mieszkaniowowej ze Skarszyna, jakim jest nagroda w XI edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Sposób na sukces”. Podziękowanie trafiło również na ręce Andrzeja Janika – sołtysa wsi Biedaszków Wielki i Janiszów, który wraz z całą Radą Sołecką został wyróżniony za zorganizowanie tegorocznych Dożynek Parafialnych.

Łamanie chleba


Zgromadzonych gości przywitali także starostowie dożynek Cecylia Rudownik mieszkanka wsi Ujeźdzciec Wielki i Wiesław Nita sołtys. - Dożynki mają długą tradycję na ziemiach polskich. Zawsze towarzyszyły im: zabawa, poczęstunek i tańce. Była to swego rodzaju nagroda za dobrze wykonaną pracę przy żniwach i podziękowanie za zebrane plony – mówiła starościna i dodała: - Wierzę, że największą radość sprawi nam dziś po prostu wspólne świętowanie – bycie razem. To, że w atmosferze radości i odpoczynku możemy się ze sobą spotkać. Zapraszamy zatem do wspólnej zabawy. Chwilę później gospodarze dożynek zaprosili do obrzędu połamania chleba z życzeniami: Oby nigdy nam go nie zabrakło.

Najpiękniejsze wieńce i kramiki


Z roku na rok przybywa wieńców i kramików. Widać, jak wiele pracy i czasu wymaga ich przygotowanie, ale efekty są zachwycające. I miejsce w konkursie na najładniejszy wieniec dożynkowy zdobył Boleścin. Nagroda za misternie wykonaną „zbożową studnię” w sposób szczególny ucieszyła sołtys Arlettę Majder, która zapowiedziała, że choć wieś po raz pierwszy wystąpiła na dożynkach, to na pewno nie ostatni. II miejsce ex aequo zdobyły Jaźwiny i Szczytkowice, III miejsce przyznano dla Kuźniczyska, Taczowa Małego i Ujeźdzca Wielkiego. Za najładniejsze kramiki dożynkowe uznano te przygotowane przez mieszkańców wsi Kuźniczysko i Głuchów Górny, II miejsca w tej kategorii zajęły Jaźwiny, Ligota i Piersno, a trzecim uhonorowano Szczytkowice, Taczów Mały i Nowy Dwór.

Dożynkowe gwiazdy

Schola z Koczurek i Kapela Marciny z Marcinowa pojawiły się na scenie jako pierwsze dożynkowe gwiazdy. Energetyzująca osobowość Mariana Kowalskiego założyciela kapeli Marciny i przyśpiewki ludowe w wykonaniu jego zespołu wpisują się mocno w folkowy klimat regionu i zawsze są ciepło przyjmowane przez rodzimą publiczność. Równie serdecznie przywitano zespół Mitlos z jego muzyką etniczną. W drugiej części wieczoru na scenie pojawiły się gwiazdy większego formatu, m.in. kabaret Ciach z życiowymi, absurdalnymi, ale na pewno śmiesznymi scenkami. Lider tej formacji, kiedy schodził ze sceny, wspomniał: Byłem już na wielu dożynkowych imprezach. Ostatnio w województwie wielkopolskim, ale dożynek przygotowanych z takim rozmachem jeszcze nie widziałem. Naprawdę imponująca jest ilość kramików i innych atrakcji, które tu przygotowano. Widać zaangażowanie mieszkańców wsi. I naprawdę niesamowite, że przyszło dziś tu aż tyle osób. Te tłumy, które przybyły w niedzielny wieczór do Ujeźdzca Wielkiego, czekały również na największą muzyczną niespodziankę wieczoru - zespół Brathanki. Agnieszka Dyk z kapelą poza hitami „Czerwone korale”, „Siebie dam po ślubie”, promowała piosenki z najnowszej płyty „Brathanki grają Skaldów” i zachwycała zgromadzoną publiczność. Na zakończenie wieczoru wszystkich dożynkowych gości zaproszono na tzw. „zabawę do białego rana”. Ponad 500 osób bawiło się w rytm muzyki proponowanej przez zespół Stringi Band.

Spacer wśród przysmaków

Świnki wietnamskie Alicja i Dyzio, pajda chleba ze smalcem, nalewki z aronii, wiśni, ciasto, dużo ciasta, boczki wędzone, szynki, pierożki z kapustą, grzybkami, ziarna zbóż w jutowych workach, gliniane naczynia, lniane serwety, wyhaftowane obrusy – stworzyły niepowtarzalny ludowy klimat. – Pamiętam taką kosę miała moja babcia – dało się słyszeć głosy dożynkowych gości. Aranżacje kramików przygotowanych przez mieszkańców wiosek zachwycały, a kulinarnym przysmakom towarzyszyły dawno zapomniane eksponaty: kosy do cięcia słomy, mędlica, tłuk do ziemniaków. Kontynuując spacer wśród kramików dochodziło się do reprodukcji namiotu historycznego, który dla Stowarzyszenia Jazdy Historycznej ufundowała Gmina Trzebnica. Tutaj Adam Domansiewicz znany chirurg i pasjonat historii prezentował stroje z epoki Bitwy pod Grunwaldem. Kilka kroków dalej na najmłodszych gości czekały dmuchane zamki, zjeżdżalnie i karuzele.

_galeria_42_15_1_1_3_3_0_0_